niedziela, 4 września 2011

Podsumowanie:Mój wakacyjny niezbędnik do włosów

Moje Drogie, jeszcze raz pragnę was przeprosić za niską jakoś zdjęć, ale cóż tak to jest jak się zepsuje aparat. Jednak myślę, że na dniach będę mogła napisać dla Was notki ze zdjęciami o porządnym wyglądzie.  :)
Oto kosmetyki dzięki którym moje włosy wyglądały zdrowo i były na swoim miejscu. : D
W wakacje nie prostowałam włosów codziennie tak jak to mam w zwyczaju, tylko pozwoliłam im się kręcić ile chcą,byleby bez siana na głowie. Dlatego zrezygnowałam też z szamponów,odżywek i mask silnie odbudowujących. ;) 
Od lewej:


Avon,Advance Techniques, Nabłyszczający spray podkreślający kolor włosów
Moja ocena:5.
Mam ciemno brązowe kręcone włosy, które latem od słońca dostają w gratisie lekkie miodowo-karmelowe pasemka. Chcąc podkreślić ich efekt używałam właśnie tego produktu. Uważam, że ma przyjemny "fryzjerski" zapach, chociaż to akurat kwestia sporna i jest naprawdę wydajny. Myślę, iż spowodowane jest to bardzo dobrym opakowaniem, kiedy spryskujemy włosy otrzymujemy idealną ilość kosmetyku: nie za małą i nie za dużą, aby nie przetłuścić włosów. Co zdarza się, jeśli przesadzi się z jego ilością. Dodatkowo zauważyłam na moich włosach jakieś złote refleksy jakby niteczki, co również działa na jego plus. Bardzo dobrze nabłyszcza. Jak dla mnie bomba. 
cena:ok.14zł/100ml
Timotei, szampon świeżość i czystość do włosów normalnych i przetłuszczających się.
Moja ocena:4.
Moja włosy dobrze się po nim układały, miałam bardzo ładne skręty. Podoba mi się jego świeży zapach.
Jest bardzo wydajny i tani. Nie mam włosów przetłuszczających się, ale muszę przyznać, że moje włosy bardzo dobrze wytrzymywały hiszpańskie upały. ALE, niestety ma jeden jak dla mnie dość duży minus, który na szczęście tuszowałam kosmetykiem opisanym poniżej. Szampon ten bardzo wysuszył mi końcówki, które i tak same z siebie nie były idealne przez moje prostowanie. Dla osób, którym przetłuszczają się włosy i nie mają problemu z suchością włosów polecam, jednak dla wszystkich innych radze znaleźć coś innego. 
Cena:6zł/250ml
Farouk,Biosilk,Jedwab do włosów
Moja ocena:4.
Oczywiście chyba nie muszę pisać o jego cudownym zapachu, bo większość z was pewnie go już zna. Kolejną jego zaletą jest to, że poprawił kondycję moich końcówek po przygodzie z szamponem Timotei.
Jest dość tani i wydajny. Ładnie nabłyszcza włosy na końcach, bo tylko tam go używałam.( uważajcie z ilością, bo może nieźle przetłuszczać włosy) Dziewczyny! Mam do was ogromna prośbę nie róbcie sobie krzywdy i nie używajcie go jako kosmetyku do prostowania włosów prostownicą. ( Wiem, że krążą opinie, ze niby lepiej się prostuje włosy i dłużej trzymają się proste, że chroni, bo sama się z nimi spotkałam ale to wszystko bzdury!)On jest fajny, ale po prostu się do tego nie nadaję. Nie ochroni waszych włosów, a wręcz po dłuższym czasie stosowania wysuszy, przez alkohol w  swoim składzie. Podsumowując: na używanie sporadyczne jestem na Tak, stosowanie codzienne Odpada.
cena: 6zł/15ml
Wella, Shock Waves, Zakręć! Pianka Superskręt z termo-ochroną
Moja ocena:5.
+ładnie podkreśla skręt, nadaje im lepszy kształt
+wydajna
+porównując do innych tego typu kosmetyków jest tania
+świetny zapach
+ładnie utrwala włosy
+nie skleja
Oczywiście mając kręcone włosy nigdy nie możemy być pewne czy po umyciu będą faktycznie wyglądały tak jak chcemy, cóż jest to trochę rodzaj loterii. ;)
Cena:12zł/200ml
Loton, Provit, Rosa we włosach, Odżywka nawilżająca
Moja ocena:4+.
Na wstępie myślę, że warto napisać za co odjęłam jej trochę z oceny. Przede wszystkim za opis producenta: "głęboko nawilżająca" co uważam za niezły chwyt marketingowy, jednak szkoda , że nie mogę go potwierdzić. Za to ogromnym plusem jest prosty skład bez alkoholu i silikonów.Włosy są miękkie, lekkie. Spray pozostawia ładny, choć krótko trwały zapach na włosach.Kolejnym pozytywem jest jego użytkowanie, które jest naprawdę przyjemne, bo w tym kosmetyku nie ma miejsca scena nagłego strumienia odżywki na włosy. Opakowanie jest naprawdę porządne.Nie skleja włosów. Dobra cena i duża wydajność to na pewno również duże zalety. Bardzo fajny kosmetyk, jeśli nie oczekujemy jakiegoś porządnego nawilżenia czy regeneracji. 
Cena:8zł/100ml
 Pozdrawiam i zapraszam do komentowania. Jeśli szukasz recenzji jakiegoś kosmetyku, napisz do mnie w komentarzach lub na email. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że go stosowałam i napiszę o tym notkę na blogu. Zachęcam również do zostania moim oficjalnym obserwatorem, ponieważ wtedy będziecie na bieżąco z recenzjami kosmetyków(które ukazywać się będą prawie codziennie). ;)

3 komentarze:

Ania pisze...

używałam tej rosy i nawilżyła moje włosy, nawet ostatnio pisałam na blogu. za to miałam zastrzeżenia co do wydajności ;;)

FajnieCoNie pisze...

Miałam kiedys ten szampon z Timotei i byłam z niego zadowolona:) Biosilk równiez jest moim niezbędnikiem :)

Pozdrawiam i zapraszam do obserwowania mojego bloga, vogue-beauty.blogspot.com

a. pisze...

wysuszone końcówki mogły być nie tyle winą szamponu Timotei, co jedwabiu Biosilk :) ten Biosilk to straszne świństwo, napakowany silikonami okleja włos, a wtedy nie mogą się do niego dostać te dobre, odżywcze substancje z różnych innych specyfików. to prawda, że początkowo po Biosilku włosy wyglądają rewelacyjnie, ale na dłuższą metę strasznie je przesusza - po takiej małej buteleczce tego jedwabiu miałam straszny problem z doprowadzeniem końcówek do używalności, tylko cięcie pomogło :)

Prześlij komentarz